- 13:01
- 1 Comments
Studniówka. Niepowtarzalna uroczystość licealna, podczas której każdy młody mężczyzna chciałby wyglądać jak milion dolarów. To wydarzenie zapewne dla większości z Was będzie ogromnym przeżyciem, dlatego, że będą w nim uczestniczyli także nauczyciele, dyrekcja, a ty wreszcie będziesz tańczył ćwiczonego od dłuższego czasu poloneza. W dodatku u twojego boku pojawi się piękna partnerka. Wszystkie te czynniki wpływają na to, że musisz pokazać klasę, na którą składają się odpowiednie zachowanie oraz nienaganny ubiór. Ja na swojej studniówce bawiłem się na początku tego roku i wspominam ją bardzo miło, czego życzę także tobie. Z tej okazji przygotowałem poradnik dotyczący odpowiedniego ubioru na studniówkę.
zdjęcie www.vistula.pl
GARNITUR
Studniówkowy garnitur będzie prawdopodobnie pierwszym, a może nawet ostatnim, który kupisz w swoim życiu. Z tego powodu bardzo istotne jest to, żeby dobrze sprawdzał się nie tylko podczas samej studniówki, ale również w czasie maturalnego stresu, rodzinnych spotkań czy innych okazjonalnych uroczystości. Najbardziej uniwersalnym garniturem jest ten w kolorze granatowym. Jeśli poruszamy temat barw, to chciałbym w tym momencie obalić mit, mówiący o tym, że czarny garnitur jest uniwersalny. Nie, nie jest. To błąd, który niestety wpajany jest przez pokolenia, często nawet przez pracowników sklepów. Czarny garnitur, podobnie jak smoking dedykowany jest tylko i wyłącznie okazjom wieczorowym. W ciągu dnia takich kolorów nie wypada nosić, dlatego ani myślcie zakładać taki garnitur np. na egzaminy maturalne. Jedynym wyjątkiem, kiedy wskazane jest założenie czarnego garnituru w ciągu dnia jest pogrzeb.
Garnitur powinien być wykonany z wełny, dlatego, że jest lekka. Oczywiście taki garnitur powinien zawierać wełnę średniej gramatury, żeby nie było w niej zbyt gorąco. Warto mieć na uwadze to, że garnitur wykonany z tej tkaniny nie będzie tani, chociaż warto również zwracać uwagę na liczne promocje, które będą pojawiać się w najbliższym czasie. W przypadku, gdy nie dysponujemy pokaźnym budżetem warto zainteresować się garniturem wykonanym z poliestru, który również może okazać się dobrym wyborem.
Z uwagi na to, że większość młodych ludzi jest szczupła, garnitur powinien być w fasonie slim z wyraźnie zaznaczonym wcięciem w talii, tak żeby przylegał do ciała. Co bardzo ważne, kupujcie garnitur, który będzie wyglądał na was świetnie w momencie jego zakupu, na konkretną okazję, w tym przypadku jest to studniówka. Wielu ludzi w naszym kraju zakłada za duże ubrania, bo kierują się takim myśleniem: "kupię może rozmiar większy garnitur, bo do czasu matury czy ślubu mogę przytyć''. Jasne, że możecie przytyć, ale warto mieć na uwadze to, że w każdym momencie w punkcie zajmującym się usługami krawieckimi możecie go trochę poszerzyć. To naprawdę nie jest wielki problem.
Jeśli chodzi o samą marynarkę, najbardziej uniwersalna jest jednorzędowa (dwa guziki w linii pionowej), z których oczywiście ten na dole koniecznie pozostaje odpięty. Oczywiście możecie założyć marynarkę dwurzędową, co jest zjawiskiem oryginalnym, dlatego jeśli się na taką zdecydujesz to plus dla ciebie. W "dwurzędówce" mamy dwie pionowe linie guzików z których odpinamy ten dolny z lewej linii guzików. Minusem marynarki dwurzędowej z pewnością jest jej cena, chociaż tak jak wcześniej wspomniałem warto szukać w czasie wyprzedaży.
KOSZULA
Do granatowego garnituru najlepszym wyborem będzie śnieżnobiała koszula, która doskonale pasuje do różnego rodzaju uroczystości, także na studniówkę. Kolor naszego garnituru jest jednak naszym sprzymierzeńcem, bo pasuje do niego również koszula w kolorze bladoróżowym. Zwróćcie uwagę na kołnierzyk, który nie powinien być zbyt mały. Może to być zarówno kent, jak i ten w stylu włoskim.
Koszula powinna przylegać do naszego ciała, w bardzo złym guście jest noszenie koszuli zbyt dużej. Weźcie też pod uwagę to, że na studniówce prawdopodobnie ściągniecie z siebie marynarkę i zostaniecie w samej koszuli, co tylko wyeksponuje jej rozmiar.
zdjęcie www.wolczanka.pl
BUTY
Pamiętajmy, że studniówka to uroczystość formalna, dlatego buty nie powinny być ekstrawaganckie. Najlepszym wyborem będą klasyczne, czarne buty typu oksford. Nasze studniówkowe obuwie pod żadnym pozorem nie może zawierać przeszyć w kontrastowym kolorze, które wyglądają obleśnie szczególnie, gdy mamy do czynienia z eleganckimi butami. W przypadku takich uroczystości im prostsze obuwie, tym lepsze. Jeśli tylko to możliwe, radziłbym nie oszczędzać na oksfordach, ponieważ tego typu eleganckie, klasyczne półbuty z pewnością przydadzą się na różnego rodzaju okazje.
zdjęcie www.prochnik.pl
DODATKI
To właśnie tutaj jest miejsce na odrobinę szaleństwa. Do granatowego garnituru bardzo dobrze pasować będą dodatki (mucha, krawat, poszetka, skarpety) w kolorze bordowym. Ciekawym, ale rzadko spotykanym pomysłem jest włożenie do butonierki, czyli rozcięcia w klapie marynarki, kwiatka. W tym miejscu najlepiej sprawdzi się czerwony goździk. Gwarantuję, że spojrzeń koleżanek nie będzie końca.
zdjęcie www.bytom.com.pl
TEGO ABSOLUTNIE ZROBIĆ NIE MOŻESZ
- Pod żadnym pozorem nie zakładaj bardzo wąskiego krawata, czyli tzw. śledzia. Nie dotyczy to tylko tego typu uroczystości, ale również codziennego ubioru. Taki krawat wygląda okropnie
- Niedopuszczalne są zbyt długie spodnie, w których widoczna jest harmonijka u dołu. Niestety wciąż większość polskich mężczyzn tak się ubiera. Ty postaraj się zmieniać ten trend. Spodnie o prawidłowej długości powinny załamywać się tylko w jednym miejscu
- Czarna koszula również wygląda bardzo źle. Szczególnie w połączeniu z czarnym lub granatowym garniturem. W ogóle nie radziłbym noszenia takiej koszuli, nawet podczas spotkań towarzyskich. Taki kolor jest zarezerwowany tylko dla Diego Simeone
- Zbyt długi krawat. Prawidłowo zawiązany powienien sięgać do początku sprzączki paska
- Zestaw sportowa marynarka + chinosy. Jest to strój codzienny, absolutnie nie na taką okazję
- Białe skarpety do garnituru. To już jest absolutny faux pas mody.
- Przesadzać z alkoholem. Oczywiście można się napić dla odwagi lub dla lepszego samopoczucia, ale nie można zrobić z siebie wraka człowieka. Będziesz miał jeszcze wiele okazji, żeby się napić
Baw się dobrze!
zdjęcie www.vistula.pl
GARNITUR
Studniówkowy garnitur będzie prawdopodobnie pierwszym, a może nawet ostatnim, który kupisz w swoim życiu. Z tego powodu bardzo istotne jest to, żeby dobrze sprawdzał się nie tylko podczas samej studniówki, ale również w czasie maturalnego stresu, rodzinnych spotkań czy innych okazjonalnych uroczystości. Najbardziej uniwersalnym garniturem jest ten w kolorze granatowym. Jeśli poruszamy temat barw, to chciałbym w tym momencie obalić mit, mówiący o tym, że czarny garnitur jest uniwersalny. Nie, nie jest. To błąd, który niestety wpajany jest przez pokolenia, często nawet przez pracowników sklepów. Czarny garnitur, podobnie jak smoking dedykowany jest tylko i wyłącznie okazjom wieczorowym. W ciągu dnia takich kolorów nie wypada nosić, dlatego ani myślcie zakładać taki garnitur np. na egzaminy maturalne. Jedynym wyjątkiem, kiedy wskazane jest założenie czarnego garnituru w ciągu dnia jest pogrzeb.
Garnitur powinien być wykonany z wełny, dlatego, że jest lekka. Oczywiście taki garnitur powinien zawierać wełnę średniej gramatury, żeby nie było w niej zbyt gorąco. Warto mieć na uwadze to, że garnitur wykonany z tej tkaniny nie będzie tani, chociaż warto również zwracać uwagę na liczne promocje, które będą pojawiać się w najbliższym czasie. W przypadku, gdy nie dysponujemy pokaźnym budżetem warto zainteresować się garniturem wykonanym z poliestru, który również może okazać się dobrym wyborem.
Z uwagi na to, że większość młodych ludzi jest szczupła, garnitur powinien być w fasonie slim z wyraźnie zaznaczonym wcięciem w talii, tak żeby przylegał do ciała. Co bardzo ważne, kupujcie garnitur, który będzie wyglądał na was świetnie w momencie jego zakupu, na konkretną okazję, w tym przypadku jest to studniówka. Wielu ludzi w naszym kraju zakłada za duże ubrania, bo kierują się takim myśleniem: "kupię może rozmiar większy garnitur, bo do czasu matury czy ślubu mogę przytyć''. Jasne, że możecie przytyć, ale warto mieć na uwadze to, że w każdym momencie w punkcie zajmującym się usługami krawieckimi możecie go trochę poszerzyć. To naprawdę nie jest wielki problem.
Jeśli chodzi o samą marynarkę, najbardziej uniwersalna jest jednorzędowa (dwa guziki w linii pionowej), z których oczywiście ten na dole koniecznie pozostaje odpięty. Oczywiście możecie założyć marynarkę dwurzędową, co jest zjawiskiem oryginalnym, dlatego jeśli się na taką zdecydujesz to plus dla ciebie. W "dwurzędówce" mamy dwie pionowe linie guzików z których odpinamy ten dolny z lewej linii guzików. Minusem marynarki dwurzędowej z pewnością jest jej cena, chociaż tak jak wcześniej wspomniałem warto szukać w czasie wyprzedaży.
KOSZULA
Do granatowego garnituru najlepszym wyborem będzie śnieżnobiała koszula, która doskonale pasuje do różnego rodzaju uroczystości, także na studniówkę. Kolor naszego garnituru jest jednak naszym sprzymierzeńcem, bo pasuje do niego również koszula w kolorze bladoróżowym. Zwróćcie uwagę na kołnierzyk, który nie powinien być zbyt mały. Może to być zarówno kent, jak i ten w stylu włoskim.
Koszula powinna przylegać do naszego ciała, w bardzo złym guście jest noszenie koszuli zbyt dużej. Weźcie też pod uwagę to, że na studniówce prawdopodobnie ściągniecie z siebie marynarkę i zostaniecie w samej koszuli, co tylko wyeksponuje jej rozmiar.
zdjęcie www.wolczanka.pl
BUTY
Pamiętajmy, że studniówka to uroczystość formalna, dlatego buty nie powinny być ekstrawaganckie. Najlepszym wyborem będą klasyczne, czarne buty typu oksford. Nasze studniówkowe obuwie pod żadnym pozorem nie może zawierać przeszyć w kontrastowym kolorze, które wyglądają obleśnie szczególnie, gdy mamy do czynienia z eleganckimi butami. W przypadku takich uroczystości im prostsze obuwie, tym lepsze. Jeśli tylko to możliwe, radziłbym nie oszczędzać na oksfordach, ponieważ tego typu eleganckie, klasyczne półbuty z pewnością przydadzą się na różnego rodzaju okazje.
zdjęcie www.prochnik.pl
DODATKI
To właśnie tutaj jest miejsce na odrobinę szaleństwa. Do granatowego garnituru bardzo dobrze pasować będą dodatki (mucha, krawat, poszetka, skarpety) w kolorze bordowym. Ciekawym, ale rzadko spotykanym pomysłem jest włożenie do butonierki, czyli rozcięcia w klapie marynarki, kwiatka. W tym miejscu najlepiej sprawdzi się czerwony goździk. Gwarantuję, że spojrzeń koleżanek nie będzie końca.
zdjęcie www.bytom.com.pl
TEGO ABSOLUTNIE ZROBIĆ NIE MOŻESZ
- Pod żadnym pozorem nie zakładaj bardzo wąskiego krawata, czyli tzw. śledzia. Nie dotyczy to tylko tego typu uroczystości, ale również codziennego ubioru. Taki krawat wygląda okropnie
- Niedopuszczalne są zbyt długie spodnie, w których widoczna jest harmonijka u dołu. Niestety wciąż większość polskich mężczyzn tak się ubiera. Ty postaraj się zmieniać ten trend. Spodnie o prawidłowej długości powinny załamywać się tylko w jednym miejscu
- Czarna koszula również wygląda bardzo źle. Szczególnie w połączeniu z czarnym lub granatowym garniturem. W ogóle nie radziłbym noszenia takiej koszuli, nawet podczas spotkań towarzyskich. Taki kolor jest zarezerwowany tylko dla Diego Simeone
- Zbyt długi krawat. Prawidłowo zawiązany powienien sięgać do początku sprzączki paska
- Zestaw sportowa marynarka + chinosy. Jest to strój codzienny, absolutnie nie na taką okazję
- Białe skarpety do garnituru. To już jest absolutny faux pas mody.
- Przesadzać z alkoholem. Oczywiście można się napić dla odwagi lub dla lepszego samopoczucia, ale nie można zrobić z siebie wraka człowieka. Będziesz miał jeszcze wiele okazji, żeby się napić
Baw się dobrze!
- 15:26
- 8 Comments
W dzisiejszej stylizacji przedstawiam Wam kratę. Dlaczego? Krata doskonale sprawdza się zarówno w miesiącach letnich, jak i zimowych, co sprawia, że ten design możemy nosić przez cały rok. Dodatkowym plusem tego motywu jest fakt, że ''nie wychodzi on z mody'', przez co dobrze wyglądał kilka lat temu i dobrze wygląda dzisiaj. Dlatego z pełnym przekonaniem można powiedzieć, że wystarczy jeden element garderoby ''w kratę'' w męskiej szafie i będzie on odpowiedni w wielu okazjach.
Ja zdecydowałem się na skompletowanie całej stylizacji w oparciu o kratę, co jest przypadkiem dość nietypowym, wielu z Was pewnie powie, że nawet zbyt odważnym. Uważam, że swoimi stylizacjami powinniśmy spróbować ubarwiać polskie ulice, i tak w głównej mierze szaro-bure, szczególnie w miesiącach jesienno-zimowych. Spróbujmy wprowadzić trochę szaleństwa i odwagi! :)
Na koniec mała uwaga. Krata jest dość specyficznym motywem co sprawia, że nie każdy będzie dobrze wyglądać i czuć się komfortowo po jej założeniu. Osoby, które są otyłe powinny dokładnie przemyśleć decyzję dotyczącą kupna np. marynarki z tym motywem, ponieważ efekt może być odmienny od zamierzonego. Dzieje się tak, ponieważ krata często ''poszerza'' osoby. Na pocieszenie powiem jednak, że dobrze dobrana ''krata'' wywiera bardzo dobre wrażenie, pozwalając wyróżnić się spośród z reguły smutnych, jesiennych stylizacji pozostałych polskich mężczyzn.
Co sądzisz o tej propozycji? Daj znać w komentarzu!
Chcesz być na bieżąco z ''życiem bloga''? Zapraszam do odwiedzenia strony na Facebook'u.
- 15:22
- 11 Comments
Warsaw Fashion Week. Święto mody w Polsce, które odbyło się w Ptak Warsaw Expo w dniach 16-18 września. Ja miałem dużą przyjemność uczestniczyć w tym wydarzeniu tylko w sobotę 17 września. Powiedzieć, że to było świetne doświadczenie, to nic nie powiedzieć. To po prostu trzeba było zobaczyć na własne oczy. Nie miałeś/aś możliwości tam być? Nic straconego, zapraszam na relację z tego wydarzenia.
Co takiego?
Miejscem, w którym odbywał się tegoroczny warszawski Fashion Week było Ptak Warsaw Expo, czyli Międzynarodowe Centrum Targowo – Kongresowe. Jest to kompleks składający się z kilku olbrzymich hal. Na potrzeby Fashion Week’u przeznaczone były dwie z nich. W jednej z hal znajdowała się strefa shopping, gdzie można było nabyć ubrania bezpośrednio od osób, które te ubrania produkują. Oczywiście, dominowały marki z Polski, jednak nie zabrakło również firm z innych zakątków Europy, takich jak Czechy, Niemcy czy Wielka Brytania. Co więcej, można było zakupić ubrania bezpośrednio od producentów ze znacznie bardziej odległych krajów, jak choćby Indie czy Bangladesz. W tej hali odbywały się również pokazy mody projektantów z całego świata. Cieszę się, że kilka pokazów udało mi się zobaczyć na żywo, nawet z pierwszego rzędu.
W drugiej hali odbywały się Targi Beauty. Można było przetestować na własnej skórze oraz nabyć kosmetyki wielu firm z całego świata. Najważniejsze w tej hali, przynajmniej z mojego punktu widzenia, były porady kosmetyczne, których udzielała Maja Sablewska.
Około godziny 17, na miejscu Maji pojawiły się trzy blogerki/youtuberki: Jessica Mercedes, Macademian Girl oraz Red Lipstick Monster. Dziewczyny wzięły udział w debacie, podczas której poruszane były kwestie związane z trendami w modzie oraz makijażu na sezon jesienno – zimowy, a także sposoby dbania o wizerunek. Po rozmowie fashionistki robiły sobie zdjęcia z fanami, do których sam też należę.
O godzinie 18 odbyła się gala wieczorna, którą poprowadzili Radosław Majdan oraz Małgorzata Rozenek. Podczas gali wręczane były Złote Manekiny, czyli prestiżowe nagrody dla najlepszych producentów branży fashion. Zwieńczeniem gali był koncert Margaret.
Podsumowanie
Niewątpliwie Warsaw Fahion Week był prestiżowym dla mody w Polsce wydarzeniem, podczas którego można było zobaczyć pokazy mody ciekawych projektantów (w tym Macieja Zienia), dowiedzieć się sporo ciekawych rzeczy dotyczących makijażu/pielęgnacji (Maja Sablewska, Red Lipstick Monster) oraz mody (Jessica Mercedes, Macademian Girl). Dobrym pomysłem było otworzenie strefy shopping, gdzie można było nabyć unikatowe ubrania projektantów. Minusem było to, że jak wynika z nazwy nie był to Fashion Week, tylko bardziej Fashion Week-end, ale poza tym trudno było się o coś przyczepić do organizatorów. Impreza jak najbardziej na plus.
Co takiego?
Miejscem, w którym odbywał się tegoroczny warszawski Fashion Week było Ptak Warsaw Expo, czyli Międzynarodowe Centrum Targowo – Kongresowe. Jest to kompleks składający się z kilku olbrzymich hal. Na potrzeby Fashion Week’u przeznaczone były dwie z nich. W jednej z hal znajdowała się strefa shopping, gdzie można było nabyć ubrania bezpośrednio od osób, które te ubrania produkują. Oczywiście, dominowały marki z Polski, jednak nie zabrakło również firm z innych zakątków Europy, takich jak Czechy, Niemcy czy Wielka Brytania. Co więcej, można było zakupić ubrania bezpośrednio od producentów ze znacznie bardziej odległych krajów, jak choćby Indie czy Bangladesz. W tej hali odbywały się również pokazy mody projektantów z całego świata. Cieszę się, że kilka pokazów udało mi się zobaczyć na żywo, nawet z pierwszego rzędu.
W drugiej hali odbywały się Targi Beauty. Można było przetestować na własnej skórze oraz nabyć kosmetyki wielu firm z całego świata. Najważniejsze w tej hali, przynajmniej z mojego punktu widzenia, były porady kosmetyczne, których udzielała Maja Sablewska.
Około godziny 17, na miejscu Maji pojawiły się trzy blogerki/youtuberki: Jessica Mercedes, Macademian Girl oraz Red Lipstick Monster. Dziewczyny wzięły udział w debacie, podczas której poruszane były kwestie związane z trendami w modzie oraz makijażu na sezon jesienno – zimowy, a także sposoby dbania o wizerunek. Po rozmowie fashionistki robiły sobie zdjęcia z fanami, do których sam też należę.
O godzinie 18 odbyła się gala wieczorna, którą poprowadzili Radosław Majdan oraz Małgorzata Rozenek. Podczas gali wręczane były Złote Manekiny, czyli prestiżowe nagrody dla najlepszych producentów branży fashion. Zwieńczeniem gali był koncert Margaret.
Podsumowanie
Niewątpliwie Warsaw Fahion Week był prestiżowym dla mody w Polsce wydarzeniem, podczas którego można było zobaczyć pokazy mody ciekawych projektantów (w tym Macieja Zienia), dowiedzieć się sporo ciekawych rzeczy dotyczących makijażu/pielęgnacji (Maja Sablewska, Red Lipstick Monster) oraz mody (Jessica Mercedes, Macademian Girl). Dobrym pomysłem było otworzenie strefy shopping, gdzie można było nabyć unikatowe ubrania projektantów. Minusem było to, że jak wynika z nazwy nie był to Fashion Week, tylko bardziej Fashion Week-end, ale poza tym trudno było się o coś przyczepić do organizatorów. Impreza jak najbardziej na plus.
- 17:31
- 1 Comments
Jak wspominałem we wcześniejszych wpisach, mój styl zaczyna trochę ewoluować. Kiedyś w dużej mierze moje stylizacje miały charakter bardziej streetwear’owy, często ze sportowym zacięciem. Ten wpis jest pierwszym, w którym tak zdecydowanie postawiłem na elegancję.
Dlaczego mój styl się zmienił?
Być może dlatego, że dopiero teraz do tego dorosłem. Może dlatego, że w ostatnim czasie dużo o swoim stylu rozmyślałem. Innym prawdopodobnym powodem jest to, że regularnie odwiedzam kraj, w którym moda jest niezwykle ważną dziedziną życia, przez co mężczyźni przywiązują tam wagę nie tylko do dobrego wyprasowania koszuli, czy założenia czystego obuwia, ale też do najdrobniejszych szczegółów. A dodatki, które są wspomnianymi szczegółami, tak naprawdę dodają charakteru stylizacji, co bezpośrednio wpływa na indywidualny styl. Tym krajem są oczywiście słoneczne Włochy, gdzie każdy spacer oryginalnymi uliczkami daje człowiekowi potężną dawkę modowych (i nie tylko) inspiracji.
Czy od teraz będą pojawiać się tylko stylizacje eleganckie?
Oczywiście, że nie. Tzw. moda uliczna jest tym, co również bardzo mi się podoba. Można powiedzieć, że jest częścią mojej osobowości, dlatego nie porzucam jej całkowicie. Tego typu stylizacje będą pojawiać się nieco rzadziej niż dotychczas.
Stylizacja
Stylizacja inspirowana jest włoską ulicą. Głównym punktem, od którego zacząłem ją kompletować, jest kamizelka włoskiej marki Paul Miranda. Przykuła moją uwagę swoim ciekawym motywem. Kamizelka idealnie sprawdza się na tę porę roku i dobrze współgra z białą koszulą. Spodnie oraz buty zostały zakupione w sieciówce, jaką jest Zara. Zwłaszcza spodnie ciekawie komponują się z kamizelką, ponieważ posiadają podobną kolorystykę.
Istotnym elementem stylizacji, o którym wspominałem na początku wpisu są dodatki. Mowa tu o zegarku i o bransoletkach- rzemykach, które są w kolorach pozostałych części stylizacji.
Social Media
Jeśli trafiłeś/aś na ten wpis, to bardzo możliwe, że interesuje Cię to, co robię na łamach tego bloga. Dlatego z nieskrywaną przyjemnością zapraszam Cię na moje konta na portalach społecznościowych, takich jak Facebook, Instagram czy Snapchat – nick: vamosbarca97. Jeśli chcesz zapytać się mnie o kwestie związane z modą, czy też te dotyczące życia prywatnego, zapraszam do zadawania pytań na Ask.fm
Dlaczego mój styl się zmienił?
Być może dlatego, że dopiero teraz do tego dorosłem. Może dlatego, że w ostatnim czasie dużo o swoim stylu rozmyślałem. Innym prawdopodobnym powodem jest to, że regularnie odwiedzam kraj, w którym moda jest niezwykle ważną dziedziną życia, przez co mężczyźni przywiązują tam wagę nie tylko do dobrego wyprasowania koszuli, czy założenia czystego obuwia, ale też do najdrobniejszych szczegółów. A dodatki, które są wspomnianymi szczegółami, tak naprawdę dodają charakteru stylizacji, co bezpośrednio wpływa na indywidualny styl. Tym krajem są oczywiście słoneczne Włochy, gdzie każdy spacer oryginalnymi uliczkami daje człowiekowi potężną dawkę modowych (i nie tylko) inspiracji.
Czy od teraz będą pojawiać się tylko stylizacje eleganckie?
Oczywiście, że nie. Tzw. moda uliczna jest tym, co również bardzo mi się podoba. Można powiedzieć, że jest częścią mojej osobowości, dlatego nie porzucam jej całkowicie. Tego typu stylizacje będą pojawiać się nieco rzadziej niż dotychczas.
Stylizacja
Stylizacja inspirowana jest włoską ulicą. Głównym punktem, od którego zacząłem ją kompletować, jest kamizelka włoskiej marki Paul Miranda. Przykuła moją uwagę swoim ciekawym motywem. Kamizelka idealnie sprawdza się na tę porę roku i dobrze współgra z białą koszulą. Spodnie oraz buty zostały zakupione w sieciówce, jaką jest Zara. Zwłaszcza spodnie ciekawie komponują się z kamizelką, ponieważ posiadają podobną kolorystykę.
Istotnym elementem stylizacji, o którym wspominałem na początku wpisu są dodatki. Mowa tu o zegarku i o bransoletkach- rzemykach, które są w kolorach pozostałych części stylizacji.
Social Media
Jeśli trafiłeś/aś na ten wpis, to bardzo możliwe, że interesuje Cię to, co robię na łamach tego bloga. Dlatego z nieskrywaną przyjemnością zapraszam Cię na moje konta na portalach społecznościowych, takich jak Facebook, Instagram czy Snapchat – nick: vamosbarca97. Jeśli chcesz zapytać się mnie o kwestie związane z modą, czy też te dotyczące życia prywatnego, zapraszam do zadawania pytań na Ask.fm
- 13:44
- 9 Comments
Hej!
Dzisiaj przychodzę do Was z typowo streetwear'ową stylizacją. Jak widzicie, elementem, który od początku przykuwa uwagę jest dość nietypowy t-shirt. Szczerze mówiąc nigdy jak do tej pory nie spotkałem tego typu koszulki w popularnych sieciówkach, dlatego uznałem, że idealnie do mnie pasuje.
Spodnie są dresowe, z dość mocno opuszczonym stanem, przez co udanie podkreślają luźny, uliczny charakter tej stylówki. Buty, które widzicie są już wykorzystane przeze mnie po raz kolejny, ponieważ czuję się w nich bardzo komfortowo. Zdecydowanie dobry zakup.
Zaczynam odczuwać to, że mój styl chyba zaczyna ewoluować, czego efekty będziecie mogli zobaczyć w kolejnych postach...
t-shirt: Daniel Gerenzo
spodnie: Italy
buty: Zara
Dzisiaj przychodzę do Was z typowo streetwear'ową stylizacją. Jak widzicie, elementem, który od początku przykuwa uwagę jest dość nietypowy t-shirt. Szczerze mówiąc nigdy jak do tej pory nie spotkałem tego typu koszulki w popularnych sieciówkach, dlatego uznałem, że idealnie do mnie pasuje.
Spodnie są dresowe, z dość mocno opuszczonym stanem, przez co udanie podkreślają luźny, uliczny charakter tej stylówki. Buty, które widzicie są już wykorzystane przeze mnie po raz kolejny, ponieważ czuję się w nich bardzo komfortowo. Zdecydowanie dobry zakup.
Zaczynam odczuwać to, że mój styl chyba zaczyna ewoluować, czego efekty będziecie mogli zobaczyć w kolejnych postach...
t-shirt: Daniel Gerenzo
spodnie: Italy
buty: Zara
- 19:54
- 3 Comments
Siemka.
Dzisiejsza stylizacja ma w sobie fragment motywu, który jest chyba najpopularniejszy w tym sezonie - moro. Jak dotąd na blogu moro obecne było tylko w jednej stylizacji, tu. Uznałem, że skoro to najmodniejszy obecnie wzór, to chętnie zobaczycie mnie w takiej stylizacji.
Koszulkę z fragmentem moro, który jest dłuższy niż pozostała jej część zestawiłem ze spodniami w spójnie kolorystycznym kolorze, z wyraźnie odznaczającymi się metalowymi guzikami. Trochę street'owego klimatu dodaje fakt, że spodnie są z delikatnie opuszczanym stanem.
Buty, które widzicie, są na "słomianej'' podeszwie. Szczerze mówiąc, są bardzo wygodne i ostatnio często układam moje codzienne stylizacje tak, żeby pasowały do nich właśnie te buty. Tak wygodne buty udało mi się upolować na wyprzedaży w H&M. Kupione za dokładnie 27,80 zł. Kosmos.
koszulka: Ciao-Ciao(ok. 85zł)
spodnie: Italy (ok.100 zł)
buty: H&M (27,80zł)
Dzisiejsza stylizacja ma w sobie fragment motywu, który jest chyba najpopularniejszy w tym sezonie - moro. Jak dotąd na blogu moro obecne było tylko w jednej stylizacji, tu. Uznałem, że skoro to najmodniejszy obecnie wzór, to chętnie zobaczycie mnie w takiej stylizacji.
Koszulkę z fragmentem moro, który jest dłuższy niż pozostała jej część zestawiłem ze spodniami w spójnie kolorystycznym kolorze, z wyraźnie odznaczającymi się metalowymi guzikami. Trochę street'owego klimatu dodaje fakt, że spodnie są z delikatnie opuszczanym stanem.
Buty, które widzicie, są na "słomianej'' podeszwie. Szczerze mówiąc, są bardzo wygodne i ostatnio często układam moje codzienne stylizacje tak, żeby pasowały do nich właśnie te buty. Tak wygodne buty udało mi się upolować na wyprzedaży w H&M. Kupione za dokładnie 27,80 zł. Kosmos.
koszulka: Ciao-Ciao(ok. 85zł)
spodnie: Italy (ok.100 zł)
buty: H&M (27,80zł)
- 19:26
- 3 Comments